o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Archiwum
O autorze
środa, 29 sierpnia 2012

Nie martw się jeśli jesteś teraz singlem. Bóg patrzy na Ciebie i mówi: " A tego człowieka zachowam dla kogoś wyjątkowego!

To początek profilu na pewnym gejowskim portalu społecznościowym. Cóż, widziałem i słyszałem wiele - ale jak się okazuje - ubawić się można zawsze. Zwłaszcza, że to nie jest raczej społeczność wyznaniowa - wręcz przeciwnie...

niedziela, 26 sierpnia 2012

U2

W trakcie przygotowań do kolejnego wpisu o tańcach na bar micwę (oraz innych ciekawostkach) znalazłem coś zupełnie innego.

U1

Coś zaskakująco zajebiaszeczego - może to moja podświadoma miłość do Frieddiego Mercury - pozwoliła mi dostrzec jego pierwiastek w występach Uriela Yekutiela? A może to zwyczajnie prawdziwy kunszt tego aktora(?), performera(?), modela(?), naturszczyka(?)??? Crosdresing (Krosdresing) i DQ-szoł wymieszane w qłirowym sosie, żeby nie powiedzieć żywiole. A jeśli to wszystko jest dobrze zrobione - ocierać się moim zdaniem może (nawet) o sztukę. I w przypadku (króciutkich) pokazów pana Uriela, chyba mamy właśnie z czymś więcej niźli tylko wygłupami do czynienia(?). 

środa, 22 sierpnia 2012

Geddy Lee wokalista zespołu Rush postanowił zabrać głos w sprawie wyroku zasądzonego ostatnio w sprawie: Pussy Riot - Cerkiew-Car. Tłumaczyć chyba nie trzeba.

"It's a shocking abuse of power and a Neanderthal overreaction to a fairly harmless prank. Clearly artistic freedom has no place in modern-day Russia..."

                                                                                                                          Glee

The night is black, without a moon. 

The air is thick and still. 

The vigilantes gather on 

The lonely torchlit hill. 

 

Features distorted in the flickering light, 

Faces are twisted and grotesque. 

Silent and stern in the sweltering night, 

The mob moves like demons possesed. 

Quiet in conscience, calm in their right, 

Confident their ways are best. 

 

The righteous rise 

With burning eyes 

Of hatred and ill-will. 

Madmen fed on fear and lies 

To beat and burn and kill. 

 

They say there are strangers who threaten us, 

Our immigrants and infidels. 

They say there is strangeness to danger us 

In our theatres and bookstore shelves, 

That those who know what's best for us 

Must rise and save us from ourselves. 

 

Quick to judge, 

Quick to anger, 

Slow to understand 

Ignorance and prejudice 

And fear walk hand in hand.

wtorek, 21 sierpnia 2012

O kraju żałosny! O władzo ułomna! Ruscy mają Pussy Riot, a my będziemy mieć Olgę J. znaną w światku jako Kora. Za 2,89 grama zioła, może trafić do pierdla na 3 lata!!! Ja bym proponował do lagru albo do któregoś z mazurskich tajnych więzień i na dożywocie. 

12:42, koffiejames , koffie mix
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 sierpnia 2012

I tylko taki tytuł przychodzi mi do głowy po obejrzeniu TEGO... :)

piątek, 17 sierpnia 2012

Nie spodziewałem się dożyć czasów, w których dane mi będzie obserwować polityczne procesy sądowe - znane tylko z kart historii. I znów w kraju, który maltretowanie za poglądy polityczne - dopracował do perfekcji.

Nie ma miejsca, ani sensu na próby odpowiedzi dlaczego znów tak się stało. Nie ma sensu w tej chwili pytać dokąd zmierza Rosja. Wszyscy to wiedzą. Ale być może tylko autorytarna władza jest w stanie utrzymać stabilność owego zacofanego molocha.

I nie ma sensu w tej chwili dzielić się na lewaków, prawaków, anarchistów, legalistów, bo te podziały wobec 2 lat lagru dla dziewczyn z Pussy Riot nic nie znaczą. I prawdopodobnie nikt nic nie będzie mógł zrobić. Dawniej prawicowo-kapitalistyczny, potem komunistyczny, a dziś nacjonalistyczny reżim - dzieli i rządzi w Rosji w najlepsze, uzurpuje władzę i wsadza przeciwników politycznych do więzień i obozów.

Jedyne co niestety możemy zrobić, w naszej totalnej bezsilności to naflugać na siebie nawzajem - jak w komentarzach pod załączonym do notki klipem Pussy Riot.

A tymczasem nasze władze, bratają się właśnie z jednym z popleczników moskiewskiego reżimu. Bez komentarza. 

Jebać wszelkie reżimy!  

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

16-stka, albo 17-stka bo Fundacja Urban Forms doliczyła się jeszcze jednej pracy. Ale gwoli mojemu blogowemu rozrachunkowi niech będzie 16. To zapowiedź wrześniowego para-festiwalu strit artu, kiedy ma powstać do 5 ścian naraz. Może wtedy powstanie katalog? 

mural 16/17

mural 16/17 2

niedziela, 12 sierpnia 2012

Wszystko dobre kończy się za szybko. Trzeba wracać z nadzieją do swojej beznadziei. Wracam. Zapłakałem w podróży powrotnej i znów wiem, że kości do gry są w moich rękach. Zrywam kartki z kalendarza i odpalam net, od którego chciałem się na dwa minione tygodnie odizolować. Udało się - żadnych wiadomości, jakie to jest zajebiste uczucie - nie wiedzieć co się dzieje. I niechby się skończył ten świat - niechby wszyscy przepadli. Trudno. Przyjdą inni. Nie mam chyba jeszcze, albo już, siły na głębszą refleksję - muszę ogarnąć wszystko co stało się w zawodowym i prywatnym światku - i wcale mi się tego nie chce robić, a z drugiej strony - dom. To miejsce, gdzie chcę być, gdzie chcę być teraz...

Muzycznie Soulsavers. Brytyjski duet (Machin-Glover) komponujący i miksujący muzykę z pogranicza rocka, elektro, country, gospel oraz zapraszający na każdą ze swoich płyt różnych wokalistów. Tym razem głos Depeche Mode - Dave Gahan. Traktując wydawnictwo jako solowy projekt Gahana - powiem tak - rzadko kiedy jestem w stanie uwierzyć charakterystycznemu aktorowi, komikowi w poważnym dramacie. Ale kawałek oddaje coś z ducha nastroju w jakim jestem.