o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Archiwum
O autorze
środa, 29 lipca 2015

Mój drogi Geddy Lee obchodzi dziś 62 urodziny. Sto lat! 

wtorek, 28 lipca 2015

Znacie Taco Hemingwaya? Nie. Ja też nie znałem, do czasu jak na śniadanie puściła mi go Trójka. I mimo o zgrozo, że to hip-hop - to jest to wyjątkowo postmodernistyczna nuta.

środa, 22 lipca 2015

Ta maszyna jeszcze pracuje na pełnych obrotach... Choć finał już bardzo bliski. Fajnie być świadkiem czegoś tak niesamowitego!

poniedziałek, 20 lipca 2015

Pojawiła się wreszcie wersja z lektorem fanowskiej produkcji Kung Fury. Czyta legendarny Maciej Knapik! 

niedziela, 19 lipca 2015

Stop dopalaczom, taki mamy klimat. Ludzie ratujcie!

Eh... Instytucja która zrobiła genialne filmiki antydopalaczowe - pod naciskiem krytyki usunęła je! I takie zabawy się robi za publiczną kasę! Państwo prawa pod wodzą PO!!! 

20:29, koffiejames , koffie mix
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lipca 2015

Media szaleją, bo już ponad 317-stu chorych po dopalaczach, trafiło do szpitali w całym kraju. Nie mogę tego pojąć, to był wybór tych ludzi, oni nawet mieli prawo skoczyć z dziesiątego piętra. To jest wolność! Taka samo jak setki ludzi w piątki i soboty upija się do nieprzytomności. To jest ich wybór. Szanuję to – ale – powinna być też konsekwencja. Czasem jest nią śmierć, czasem odebranie prawa jazdy, czasem mandat lub wizyta na izbie, a czasem po prostu zwykły kac i wymioty. Ale nie wiem czy za pewną grupę wybryków, nie powinniśmy liczyć ekstra – za usługi medyczne. To ekstra – powinno być kolejną restrykcją – masz prawo, ale bawisz się na swoje ryzyko. Państwo cię uratuje, bo to jest jego obowiązek, ale dopłacisz – bo za pewne decyzje nie może płacić reszta społeczeństwa. To jest jak z jazdą bez biletu – nie mogę zapłacić za kogoś, kto próbował mnie pośrednio okraść – to demoralizujące.  

 

sobota, 11 lipca 2015

Bosh uchowaj! Zdarzyło mi się dziś posłuchać mądrości profesora-ministra Zembali, na konferencji z okazji zatrucia dopalaczem Mocarz ponad 100 osób w Katowicach, Wrocławiu i Opolu. Konferencja była porażająca – minister zrobił publiczną godzinę wychowawczą, pogadankę, a jego uczniami byli marszałek województwa śląskiego, ordynator szpitala, który przyjął największą liczbę zatrutych dopalaczem i facet z ośrodka medycyny pracy (czy czegoś takiego). Poza tą trójką, resztę klasy stanowili dziennikarze – których co jakiś czas dopytywał minister o zdanie. Szopka wyglądała następująco, po krótkiej przemowie, że rząd zrobił wszystko i jest super, minister zaczął wywoływać poszczególne postacie do odpowiedzi, co by zrobili i jakie jest ich zdanie, co należy zrobić z rosnącym problemem dopalaczy, itd. W trakcie tych osobistych refleksji, Zembala przerywał swoim „uczniom” i jak dobry nauczyciel wtrącał kilka zdań, naprowadzał, a następnie prosił by „podopieczny” kontynuował swoją myśl.

Profesor znalazł przyczynę problemu oraz panaceum na uzależnienia od syntetycznych narkotyków: to dekalog, powrót do chrześcijańskich wartości moralnych, rodzina, nowe zainteresowania i zaostrzanie przepisów tzw. „nowoczesne ustawy”.

Żal mi, że nowy minister zdrowia nie ma bladego pojęcia co robić. Żal mi, że podczas bardzo poważnej i kryzysowej sytuacji, robi narodową godzinkę wychowawczą. Żal mi, że bredzi od rzeczy i sprawę uzależnień chce leczyć kościołem i większymi restrykcjami. O tyle żal, że im więcej restrykcji, im więcej akcji społeczno-edukacyjnych – tym od lat lawinowo wzrasta ilość ludzi, którzy sięgają po nielegalne środki uzależniające. Kiedy zaczniemy myśleć? Nie ma naprawdę Mocarza na idiotów? Ten dopalacz ma działanie 800 razy silniejsze niż marihuana, czy zaczniemy myśleć normalnie kiedy ludzie będą brali 1600 razy silniejsze syntetyki? Ocknijcie się ludzie!!!  

 

czwartek, 09 lipca 2015

A ja mam takie ciche marzenie, aby obudzić się któregoś dnia w wolnym kraju. W takim systemie politycznym, który nie będzie się po prostu wpieprzał do tego, czy chcę zawrzeć związek partnerski, do tego czy będę chciał zdecydować się na eutanazję, do tego czy będę miał ochotę zapalić skręta, do tego czy kobiety będą mogły decydować się na aborcję, czy pary lub single będą decydować się na in vitro. Wszystkie te decyzje będą zależne tylko od wolnej woli jednostki, bez ideologii i karania więzieniem za decydowanie o swoim życiu. Taka mała anarchia, ale przecież będzie to wszystko wolno robić, a państwo ściągnie sobie od większości tych wolności 23% VAT.

Tymczasem, żyję w kraju jakiegoś kurewskiego bełkotu w senacie o metodzie in vitro. Ideologia katolickiej bandy, w myśl której zamiast ułatwiać coś ludziom, bredzi się o jakichś czarach i biologicznych nonsensach – o sprawach, którymi nie powinni zajmować się senatorowie RP, tylko ludzie, którzy mają w tym kierunku wykształcenie. Mam dość tego pierdolenia. Po prostu!

Ewo Kopacz – jak głosować na twoją partię, skoro twój patron wsadził do senatu skrajnych prawicowców? A odchodzący prezydent w ostatnim tchnieniu na urzędzie mówi, że ma wątpliwości co do ustawy. Jakie masz wątpliwości facet? Jeśli chcesz zachować dla swojej partii poparcie powyżej 20% to podpisuj to, czym prędzej!

Jesienią władzę przejmie ideologiczna oszołomeria – pogrążymy się w mrokach średniowiecza i socjalizmu. Niech rozdają, więcej, 1000 złoty na każde dziecko, emerytury od 50.tki, niech nacjonalizują banki i najlepiej hipermarkety niech upaństwowią. Niech się dzieje! Zaczynam rozważać oddanie głosu na TĄ partię, bo upaść trzeba całkowicie, aby można było powstać…

… mam takie ciche marzenie, aby obudzić się któregoś dnia w wolnym kraju…     

 

niedziela, 05 lipca 2015

Ha! Umknęło mi by wspomnieć na blogu, iż lider Depeche Mode – Martin L. Gore, nagrał właśnie intrygujący album MG. Tak Martin to ten niski, blond koleś – a ten, co śpiewa Dave jest tylko wyrobnikiem, wykonuje w 90% nieswoje teksty, do nieswojej muzyki z narzuconą interpretacją – na podstawie demówek, jakie nagrywa Martin.

mg

Album Gore’a jest niezwykle ciekawą propozycją, zbiera bowiem jego instrumentalne (analogowe i cyfrowe syntezatory) miniatury, które nie znalazły się na ostatniej płycie Depeche Mode, oraz kilka skomponowanych na potrzeby tego wydawnictwa. Tym samym album MG zabiera nas na blisko 55-minutowy koncert muzyki electro, w bardzo fajnym, lekko sentymentalnym klimacie. A pomyśleć, że przez pierwsza dekada działalności DM to było tanie dicho, i co z tego teraz wyrosło, całkiem poważne i całkiem dobre zjawisko…

 

czwartek, 02 lipca 2015

Obudziliśmy się w lipcu... Oh, jakby to było dobrze, oj jak dobrze - gdyby politycy mogli robić sobie wakacje na dwa miesiące. Tak aby od pierwszego lipca do końca sierpnia w TV, prasie ani na portalach internetowych nie było ani wzmianki o tych ludziach. Świat naprawdę byłby lepszy...

Wystarczy że codziennie mamy Grecję, terror islamski i tysiące głupawych wiadomości z życia gwiazd, to jeszcze Kopacz-Szydło i bezprogramowy Kukiz. Za co tak nas karacie niebiosa??? 60 dni spokoju, czy to jest aż tyle?