o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Archiwum
O autorze
niedziela, 30 czerwca 2013

Ostatnio z kumplem puszczaliśmy sobie klipy, które najbardziej zapamiętaliśmy z pierwszych lat podstawówki. Kawałki, które przykuwały naszą uwagę na muzycznym jeszcze wtedy MTV (ja jeszcze pamiętam tą stację z muzyką - łoł, jestem taki stary). I nie mogło być inaczej, wygrały poniższe dwa. Łezka się kręci nad tymi 8-9 letnimi dzieciakami, które nie rozumiały prawie nic ze śpiewanych tekstów a na pewno tego:

Some days I just pray to the God of sex and drums and rock 'n' roll

Some nights I lose the feeling, and some nights I lose control.

Chociaż może tego już podświadomie chcieliśmy? Może o tym marzyliśmy? Odbiegające od Polskich norm zachowania aktorów i muzyków, coś, już od samego początku podpowiadało o co chodzi. Tylko czy wtedy, tak to odbieraliśmy? Po latach, kiedy wszystko już było jasne - chyba inna muzyka towarzyszyła naszym modłom i utracie kontroli na sobą i nad rzeczywistością... Ale to już były inne czasy... 

 

środa, 26 czerwca 2013

Nic się nie stało Polacy nic…

No bo czy stało się coś zaskakującego? PiS wygrał w Elblągu, a w drugiej turze prezydenckich też ma ogromną szansę. A inicjujący akcję referendalno-odwoławczą Ruch Palikota zdmuchnięto z powierzchni, politycznej, ziemi. Na forach moich bardziej zaangażowanych znajomych – czuć potężny zawód. Nawet nie porażką ulubionej opcji politycznej, tylko tym, że naród mamy głupi i zamiast szukać alternatywy postawił na PiS, a na drugim miejscu na PO. Jakby nie było dość, już 8 lat władzy POPiS-u.

My lubimy takie sado-maso, mimo, że tamci już byli i w zasadzie nie różnią się bardzo od tych co oddali rąbek od spódnicy. W to nam gra – konserwa.

PiS wygrał – wylewają w żalach Ci moi bliscy i dalecy znajomi - a PO na drugim. Ale drodzy państwo, to jest dopiero początek wygranych PiS-u. Ta partia wygra o wiele więcej, wygra większość miast wojewódzkich w 2014 roku, wygra wreszcie wybory w 2015 roku.

Z żadnego innego powodu, tylko przez głupotę. Bo jak mówi profesor Bauman w dobie społeczeństwa roju – czyli po zaniku i wymieszaniu się wszystkich klas – pamięć zbiorowa staje się niezwykle nietrwała. I oto mamy uroki postmodernizmu.

A sam profesor – ofiara ostatnich agresywnych gulgotów faszystów-kiboli, staje się dla narodowców symbolem walki z poprzednim systemem – który jednoczy ich do braterskiej (hitlerowskiej) walki z nowymi żydami, kimkolwiek by oni nie byli – gejami, mniejszościami religijnymi, wszelkimi oponentami itd.

Bojówki kiboli ze stadionów zeszły na ulice miast. Rozbijają łikędowe integracyjne koncerty, w których mają odwagę wziąć udział romskie zespoły muzyczne. PO-wcy z Opus Dei milczą, PiS-owcy pod szyldem ruchu republikańskiego, a teraz już pod szyldem prawie nowej partii - cichaczem finansują co bardziej krewkich łysych przestępców. Oczywiście w tej chwili hoduje się to bydło - w celu wyborczego przetargu, im będzie więcej takich akcji, tym beton partyjny będzie mógł dowolnie okładać przeciwnika. Potem jedni i drudzy zmontują z tego wyborcze spoty - i zapytają retorycznie czy głosujesz na tych złych czy na nas normalnych - przecież wiesz, że nie masz innej alternatywy - ty głupi polaku.      

W roku 2015 będziemy świadkami spektakularnych akcji policji, (może nawet użyją wojska) - gromiącej kibol-nacjonalistyczne bandy.

Tymczasem poniżej - prowokacyjny, acz w swej przewrotności niesamowity i przerażający Goebbelsowski filmik - wysłannika i prowokatora którejś z nacjonalistycznych bojówek, zrobiony za kulisami akcji na uniwersytecie wrocławskim. Autor, niby obiektywny obserwator, a jednak nacjonalistyczny szpicel, wylewa na Baumana, Dutkiewicza, Policję oraz zgromadzonych słuchaczy profesora - przepraszam nic nie wylewa, to są wymioty, rzygowiny nienawiści i pogardy. Wzorcowo film okraszono niepokojącym tematem muzycznym, który ma pomóc autorowi w udowodnieniu swojej racji: czyli, że cała akcja z kibolami na auli, była de facto ukartowana.

Ps. do ostatniego akapitu. Czy autor tego filmu nie popełnił przestępstwa? Wypowiedzi (podpisy) mieszczą się w granicach wolności słowa? Czy to już można podciągnąć pod jakieś paragrafy?

 

sobota, 22 czerwca 2013

Jak gorąco. Żyć się nie daje.

Siedzę w klimatyzowanych 20 stopniach, więc kiedy wychodzę na przerwę, na ten ukrop to mam wrażenie, jakby ściana wilgoci i gorąca uderzała we mnie ze zdwojoną siłą.

Tak dziwaczne to daje uczucie, że po chwili oddychanie robi się trudniejsze, po rześkiej wodzie nagle wpada do płuc gęsta zupa. Gęsta i dusząca - jakbyśmy pili, nie mogąc przestać, z za dużej miski. Wreszcie skleja się mózg, krew zbyt gorąca pulsuje w głowie. Wszelkie myśli zanikają. 

Zupełnie koszmarne wrażenie!

A tu przede mną 10 dni, bez żadnej przerwy, siedzenia w pracy.   

wtorek, 18 czerwca 2013

Na Kongresie Kobiet premier Donald wyłożył karty. Nie będzie ustawy aborcyjnej, ani o związkach partnerskich. Niestety przeszkodą okazała się konstytucja. Premier z troski o jej zapisy i możliwą reakcję TK, którego negatywna opinia mogłaby „zamrozić na lata, lub być może na dziesiątki lat” – całą sprawę zawiesza.

Skoro PO zawiesiła już większość swojego programu, to po co trwać u władzy do 2015 roku? Jaki to ma cel? Może czas skończyć to jednak szybciej. Dlaczego Tusk znów dał ciała? Dlaczego okazał się być człowiekiem bez żadnego kręgosłupa ideologicznego - poza tym, który nakazuje mu trzymać się u koryta? Czy nie odbija się w nim cała Platforma? BBWR w wydaniu III RP? Zbiorowisko ludzi o skrajnie różnych poglądach - podejmujących i wycofujących się, na raz i na wzajem - ze jednego pomysłu za drugim.

SLD upadło pod naporem afer i korupcji. PiS z powodu barbarzyńskiego podejścia do obywateli. PO pogrąży totalny marazm i tchórzostwo? 

sobota, 15 czerwca 2013

Geddy Lee w każdym wywiadzie mówi szczerze o tym kawału, że jest najsłabszym punktem albumu. Panowie nagrywali go trzy razy i nie mogli znaleźć odpowiedniej formuły. Ale tak bardzo spodobało się muzykom przesłanie tekstu napisanego przez perkusistę (NP), że – nie chcieli porzucić tej piosenki. I tak powstał ten marszowy kawałek. Kiedy go słucham dopada mnie smutna refleksja, że bardzo daleko mi do takiej postawy, no chyba, że chodzi tu o środkowy palec?

To już rok od premiery...



All that you can do is wish them well 
All that you can do is wish them well [x2]

Spirits turned bitter by the poison of envy 
Always angry and dissatisfied 
Even the lost ones, the frightened and mean ones 
Even the ones with a devil inside 

Thank your stars you're not that way 
Turn your back and walk away 
Don't even pause and ask them why 
Turn around and say goodbye 

All that you can do is wish them well 
All that you can do is wish them well 

People who judge without a measure of mercy 
All the victims who will never learn 
Even the lost ones, you can only give up on 
Even the ones who make you burn 

Thank your stars you're not that way 
Turn your back and walk away 

Don't even pause and ask them why 
Turn around and say goodbye [x2]

The ones who've done you wrong 
The ones who pretended to be so strong 
The grudges you've held for so long 
It's not worth singing that same sad song [x2]

Thank your stars you're not that way 
Turn your back and walk away
Don't even pause and ask them why 
Turn around and say goodbye [x2]

All that you can do is wish them well 
All that you can do is wish them well 
All that you can do is wish them well 

Even though you're going through hell 
Just keep on going 
Let the demons dwell 

Just wish them well

piątek, 14 czerwca 2013

Przeczytałem dziś kilka wypowiedzi pana Rymkiewicza J. M. I naprawdę tu trzeba interweniować specjalistycznie, bo tacy naprawdę niebezpiecznie chorzy ludzie - stanowią realne zagrożenie dla ładu w państwie. Zwłaszcza, że bezkarnie, podjudzają tą ślepo wpatrzoną w nich grupę wyborców/wyznawców. To ludzie pokroju Rymkiewicza są winni eskalacji agresji w naszym piekiełku.pl. I to ludzi pokroju tego pana, trzeba czym prędzej zacząć rozliczać z tego do czego namawiają!

Rymkiewicz twierdzi:

[Polacy są notorycznie zdradzani] Od roku 1939 do roku 2013, czyli trwa to lat niemal siedemdziesiąt cztery [lata]. Teraz policzmy, ile lat to trwało w wieku XVIII. Od roku 1764 do roku 1795, kiedy zamknęły się dzieje ówczesnej Rzeczypospolitej, minęło ile lat? Trzydzieści jeden. Czyli obecnie trwa to już ponad dwa razy dłużej.

W roku 1989 nic się nie zaczęło i nic nie skończyło. Jeśli w Magdalence coś ustalono, to tylko zasady, na jakich ma zostać zorganizowana i przeprowadzona następna peerelowska odwilż.

[O Sierpniu 1980]. Rewolucja! Toż to śmiechu warte. Cóż to za rewolucja, która nie gilotynuje władców, nie demoluje doszczętnie starego porządku i nie wyrzuca tego porządku na śmietnik. A więc była to peerelowska odwilż.

[Powiecie], że to jakaś moja fantasmagoria, bo przecież wystarczy popatrzeć wokół, żeby zobaczyć zmiany. Owszem, wszystko się zmieniło, ale nic się nie zmieniło. To była rzeczywiście wielka i co więcej bardzo miła odwilż (...). Zamiast pustych półek - są supermarkety. Zamiast własności państwowej - jest własność prywatna lub korporacyjna.(...) I tak dalej. Jedno się tylko nie zmieniło - istota PRL-u. Wystrój jest nowy, a istota stara.

[Polska] jest nadal kawałkiem moskiewskiego imperium, kawałkiem zarządzanym na sposób moskiewski przez ludzi wyznaczonych lub przynajmniej zaakceptowanych przez Moskwę.

Dzieje tego kawałka mają toczyć się tak i tylko tak, jak sobie tego życzy imperium - mają to być dzieje podporządkowane interesom imperium.

[Dzieje się tak aby Polacy], którym odebrano własny los dziejowy, nigdy już nie pojawili się na Kremlu - ze swoją husarią i ze swoimi sztandarami - ze swoim republikańskim sztandarem wolności dla wszystkich narodów. Tak, właśnie o to tu chodzi.

Ani bunt robotników, ani, tym bardziej narodowe powstanie nie otworzą nam teraz drogi do niepodległości. W ten sposób z PRL-u nie wyjdziemy. Każdy bunt Polaków zostałby teraz natychmiast spacyfikowany przez siły porządkowe przysłane z Moskwy i z Berlina - z przyzwoleniem Wspólnoty Europejskiej, nawet na jej żądanie, z powołaniem się na jej demoliberalne ideały.

[Uważa się], że Jarosław wygra wybory i to doprowadzi nas do odzyskania niepodległości. Ale to jest naiwne (...). Mam nadzieję, że wygra ostrożnie, skromnie, z rozwagą - uzyska trzydzieści kilka do czterdziestu procent i nie będzie rządził.

[W przypadku wygranej PiS] będą demoliberalne manifestacje i awantury, będą wrzaski gwałconych przez faszystów feministek, potem ktoś podpali jakąś synagogę, ktoś wysadzi w powietrze jakiś tutejszy sowiecki pomnik i, wreszcie, w imię obrony demokracji oraz w imię walki z polskim terroryzmem zostaną wezwane siły porządkowe, rosyjskie i niemieckie. (...) A jeśli PiS uzyska 75 procent - to wtedy trochę poczekają, trochę się przyjrzą, a potem spróbują zabić Jarosława Kaczyńskiego.

Wzywam do ostrożności, rozwagi, namysłu - nie nad tym, jak natychmiast odzyskać niepodległość (bo to teraz niemożliwe), ale nad tym, jak wejść na drogę, która prowadzi do niepodległości.

[Nie ma więc innej drogi do wybicia się na niepodległość], jak powtórzyć to, co wykonał Reytan, i to będzie początek - trzeba rzucić się na próg, rozedrzeć koszulę (...) i krzyczeć: - Liberum veto! Nie pozwalam! - Na niewolę, na pohańbienie, na upokorzenie naszej dumy narodowej: - Nie pozwalamy! - Trzeba to krzyczeć wielkim, strasznym głosem.

Ten wielki krzyk nawet z jakimś małym rozlewem krwi połączony, no trudno - mógłby sprawić, że Polska przebudziłaby te wszystkie małe narody, które żyją wokół nas i które chcą wydobyć się spod władzy rosyjskiej albo spod władzy niemieckiej. (...) Wtedy uruchomimy wszystkie polskie siły - wszystko, co zorganizowaliśmy na ziemi i pod ziemią - i wybijemy się na niepodległość. I wtedy będziemy mieć niepodległą Polskę - dobrą matkę wszystkich małych sfederowanych narodów - od morza do morza.

czwartek, 13 czerwca 2013

The Best Of: klątwa.

sobota, 08 czerwca 2013

Znajoma powiedziała mi, że była na koncercie Madonny w Warszawie. A stało się to tylko dzięki temu, że niedługo przed koncertem wypuszczono dużo tańszą transzę biletów. 

Pomyślałem z początku że fajnie, ktoś zrobił coś dla fanów tej mało utalentowanej artystki. Kilka miesięcy później okazało się, że za ten cholerny koncert zapłaciliśmy my wszyscy.

Jakim prawem? Jeśli nie sprzedano tylu biletów ile zapewniłoby opłacalność imprezy - no to drodzy państwo - koncert powinien zostać odwołany! Nie rozumiem dlaczego PO z minister Muchą na czele, dopłaca do koncertu Madonny? Naprawdę wybitni artyści odwoływali w Polsce koncerty, jeśli nie sprzedały się bilety. Uczestników (widzów) koncertu powinno się obciążyć karą w poczet tych zmarnotrawionych sześciu milinów!

wtorek, 04 czerwca 2013

Miałem dziś napisać notkę o horrorze w Łomży, gdzie rodzina więziła bliźniaków w domu od 5 lat, czyli od momentu ich narodzin. Chłopcy z poważnymi wadami rozwojowymi, a raczej ze znaczącym niedorozwojem psycho-ruchowym – trafili do szpitala. Co za koszmar? I chyba się zaczynam powtarzać? Bo to w tym roku, też zdarzyła się tragedia jak z filmu i zdaje się, że pisałem, że horror w kinach leciał słabszy od rzeczywistości. I w przypadku tych chłopców mam podobne odczucie…

Miałem napisać o tym, że jak raz człowiekowi wiatr zacznie wiać w oczy, to już za psie licho – przestać nie chce. Więc jak złamiemy jedną nogę u stołu, to ledwo się uda ją naprawić jak złamie się druga. Ok. powiecie – można kupić inny stół – ale przecież nie o stoły się tu rozchodzi.

Miałem napisać, że wkurwia mnie już TA pogoda. To jakiś wyjątkowo fatalny rok, nie można sobie nawet rekreacyjnie, rowerem, pojeździć po okolicznym lesie. No chyba, że przerobi się rower w motorynkę z solidnym daszkiem. Na przekór pogodowemu fatum w ostatnie piątki miesięcy jest ładnie i na kolejnej masie krytycznej, znów zjawiło się ponad 1300 osób!

Ale nie, dziś zupełnie nie o tych wszystkich sprawach. Kiedy rano zajrzałem w blogowe statystyki, stało się coś, co mnie zupełnie zaskoczyło – oto dostałem kilka wejść ze strony arabsex.nl!!! Holenderskiej seks stronki dla kobiet arabskich. Zajrzałem na tą stronę i muszę wam powiedzieć – zdecydowanie nie! Nie interesują mnie zdecydowanie takie sekrety życia Arabii!     

 

sobota, 01 czerwca 2013

Dziś odrobina muzyki w wykonaniu 60-cio latków.

To już prawie rok od ukazania się czerwonej płyty. Czekałem pięć. Krytycy mawiają, że to najważniejsza kompozycja na płycie. Może mają rację, może nie? Z pewnością oddaje charakter tego 40-letniego zespołu.

Zatem Anarchista: 

 

Will there be world enough and time for me to sing that song?

A voice so silent for so long

For all the years I had to get along, they told me I was wrong

I never wanted to belong - I was so strong

 

(I lack their smiles and their diamonds;

I lack their happiness and love

I envy them for all those things,

I never got my fair share of, my fair share of)

 

The lenses inside of me that paint the world black

The pools of poison, the scarlet mist, that spill over into rage

The things I've always been denied

An early promise that somehow died

A missing part of me that grows around me like a cage

A missing part of me that grows around me like a cage

 

In all your science of the mind, seeking blind through flesh and bone

Find the blood inside this stone

Well, I know I've never shown what I feel, I've always known

I plan my vengeance on my own - and I was always alone

 

(I lack their smiles and their diamonds;

I lack their happiness and love

I envy them for all those things,

I never got my fair share of, my fair share of)

 

The lenses inside of me that paint the world black

The pools of poison, the scarlet mist, that spill over into rage

The things I've always been denied

An early promise that somehow died

A missing part of me that grows around me like a cage

A missing part of me that grows around me like a cage

 

Oh - They tried to get me

Oh - They'll never forget me

 

The lenses inside of me that paint the world black

The pools of poison, the scarlet mist, that spill over into rage

The things I've always been denied

An early promise that somehow died

A missing part of me that grows around me like a cage

A missing part of me that grows around me like a cage...