o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Archiwum
O autorze
środa, 31 maja 2017

Brawo za odwagę dla Sądu Najwyższego. Duda nie miał prawa ułaskawić niewinnego Mariusza. Tak samo jak nie można dać rozwodu narzeczonym, ani wyzwolić od śmierci gladiatora przed przegraną walką. Brawo za odwagę, kiedy jest ona w czasach ucisku PiSowskich faszystów, możemy mieć pewność, że po ich upadku - będą Sądy sądzić sprawiedliwie obecnych bandytów - którzy podnoszą dłoń na Rzeczpospolitą!!!  

poniedziałek, 29 maja 2017

Nie ma to jak łikend na wsi wśród najbliższych...

wieś

wieś

wieś

wieś

wieś

czwartek, 25 maja 2017

W mediach huczy o sprawie Igora Stachowiaka. Policja aresztowała i torturowała niewinnego 25-latka, doprowadzając do jego śmierci. Gdzie mamy podejrzenie zatajenia przez policję i prokuraturę dowodów zabójstwa. A co w tym czasie pokazuje TVP Info? Sukces ukończenia budowy pierwszego piętra bloku w ramach programu mieszkanie + gdzieś bodaj w Białej Podlaskiej. Normalnie jak w PRL-u, rząd prowadzi wielkie inwestycje a tuba propagandy donosi!

tvpis

Adrian wypuszcza orędzie na dwulecie swojej prezydentury. Podsumowuje dwa lata pracy „ekipy dobrej zmiany”, jako spełniające nadzieje Polaków oraz zapowiada referendum konstytucyjne na 11.11.2018 roku, w setną rocznicę Niepodległości Rzeczypospolitej. Suweren ma się wypowiedzieć w nim, czy chce wesprzeć dobrą zmianę na szczeblu ustawy zasadniczej, aby jeszcze bardziej zmienić Polskę! 

Premier Szydło w Sejmie prowadzi populistyczną kampanię w obronie Ministra Obrony. Gromko zapowiada, że (Polska) nie będzie godziła się na żadne szantaże ze strony UE, nie będzie uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit, bo my chcemy pomagać ludziom (ma na myśli podobno uchodźców lub emigrantów), a nie elitom europejskim. To słowa, które padają w kontekście – właściwie nie wiadomo czego? To jest problem!

Bojowy ton tej kobiety, wobec totalnego braku wyjaśnień jej ministrów sprawy Igora Stachowiaka – jest totalnie niezrozumiały, sugeruje, że może mieć problemy umysłowe. Ucieka od tematu dyskursu, grając na najniższych nutach, strachu i nienawiści. Wracając do obrony Macierewicza, Szydło ryczy z mównicy sejmowej, że nigdy się nie zgodzi na to, aby polskie dzieci bały się iść do klubu, do szkoły czy na plac zabaw. Finalnie zwraca się do (niesprecyzowanej) Europy słowami: mam odwagę powiedzieć i mam odwagę zadać elitom politycznym pytanie, dokąd zmierzacie? Dokąd zmierzasz Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie Będziesz opłakiwała swoje dzieci. Po tych słowach zwróciła się do opozycji sejmowej. Jeżeli nie dostrzegacie tego, że dzisiaj zagrożenie terrorystyczne jest faktem, który każdego dnia może dotknąć każdego państwa w Europie i uważacie, że Polska nie powinna się bronić to idziecie ręka w rękę z tymi, którzy wymierzają tą broń przeciwko Europie, przeciwko nam wszystkim!

Tymi słowami broniła przed wotum nieufności szefa MON. Jak celnie zauważa większość komentatorów, brożka przebiła dziś Marine Le Pen, z tą tylko różnicą, że tamto populistyczne babsko przegrało swój bój o władzę, a u nas tego typu persona jest u władzy. I według reżimowych źródeł ma poparcie 65% Polaków. Staczamy się drodzy państwo. A ministrowie Rządu odpowiedzialni za policję i prokuraturę winę za śmierć z powodu znęcania się nad niewinnym Stachowiakiem, zrzucają na koalicję PO-PSL rządzącą w latach 2007-2015. Jest to totalne kurewstwo i policzek dla obywateli naszego kraju. Taka jest dobra zmiana!       

ps. dziś w ojczyźnie wolności Sejm RP przegłosował ustawę, że pigułka "dzień po" będzie tylko na receptę. Wolność TAK, ale tylko dla wybranych. Wielki Tatuś będzie zaglądał nam w majtki.  

23:02, koffiejames , koffie mix
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 maja 2017

Co za tydzień pokurwiony? Naprawdę jakaś smuga cienia od ostrza kostuchy wisi nad Ziemią i przypomina nam śmiertelnym, że ci bliżsi gwiazd są równie bezbronni wobec wyroku tej damy losu. Z tej trójki, jeśli mam prawo do takiego oceniania wagi śmierci, najbardziej mnie boli ta, bo byłeś jednym z mężczyzn mojego życia.

 rm

Pamiętam jak mój ojciec powiedział mi, że mogę zostać po wiadomościach i zobaczyć Świętego, chyba mój pierwszy serial w życiu po erze dobranocek, w którym grał postać Simona Templara, ostatni z klasycznych aktorów Hollywood, chociaż był Brytolem – Roger Moore. Nakręcony w latach 1962-69 brytyjski serial otworzył dla Moore'a drogę do Hollywood właśnie, w 1972 roku zaproponowano mu przejęcie roli agenta Jej Królewskiej Mości o numerze 007. Jako James Bond Moore pojawił się aż siedem razy w latach 1973-1985 w filmach: Żyj i pozwól umrzeć, Człowiek ze złotym pistoletem, Szpieg, który mnie kochał, Moonraker, Tylko dla Twoich oczu, Ośmiorniczka i Zabójczy widok. Roger Moore starzał się wraz z Bondem, po Zabójczym widoku odebrano 58-letniemu aktorowi rolę agenta 007. Ale zostawił po sobie 7 klasycznych filmów odciskających swoje piętno na popkulturze drugiej połowy XX wieku, które poza czystą rozrywką stanowiły komentarz do wydarzeń politycznych późnej fazy zimnej wojny. Moore był klasycznym aktorem z ogromnym pokładem humoru i dystansu – dzięki czemu wykreował postać kompletną i odpowiadającą na tęsknoty raczkującego społeczeństwa liberalnego. Jego następcy długo szukali własnego wyrazu, udało się to chyba osiągnąć 20 lat później Danielowi Craigowi.

Ale filmografia Moore'a nie skończyła się wraz z Bondem. Jeszcze w czasie trwania jego wielkiej agenturalnej epopei wcielił się w hitlerowskiego oficera w Ucieczce na Atenę (1979), a niedługo przed końcem gry w cyklu o Bondzie w rolę inspektora Clouseau w Klątwie Różowej Pantery (1983). Moore'a zapamiętam też za znakomitą kreację w filmie Quest (1996) w reżyserii Jeana-Claude Van Damme.

Dziś odszedł wielki aktor. Filar kina XX wieku, król blockbusterów, który po mimo dziesiątek pokus zachował wielką klasę. I dzięki Ci wielkie za to Sir Rogerze Moore, mój ty piękny Święty!   

[']

poniedziałek, 22 maja 2017

Nie znałem Ciebie jako muzyka, tylko jako gwiazdę, która jest gwiazdą od kiedy pamiętam i każdy to wie. Z dzieciństwa w latach 90-tych zapamiętałem Ciebie jako tego od Pszczółki Mai i to dla mnie był wystarczający dowód twojej wielkości. Już dla nas nie zaśpiewasz, wielka szkoda...  

 

Ale jak to powiedział klasyk: Stars are never sleeping. Dead ones and the living.

 

[']

piątek, 19 maja 2017

Eh! Zupełnie o czym innym chciałem dziś pisać, a tu nagle wiadomość że 17.05 samobójstwo popełnił frontman Soundgarden Chris Cornell, wokalista miał niespełna 52 lata. Pikanterii dodaje fakt, że w dniu w którym odebrał sobie życie Cornell występował jeszcze na scenie! Śpij spokojnie!

 

I występ w dniu śmierci w niezapomnianym Black Hole Sun.

piątek, 12 maja 2017

Niech żyje Francja. Z powodu problemów z edytorem bloxa nie zamieściłem żadnego tekstu o zwycięstwie Emmanuela Macrona we francuskich wyborach prezydenckich. Zresztą w zasadzie nas polaków to ani ziębi... Żaden kandydat nie będzie Polsce przychylny. Tymczasem to drugi promyk nadziej dla Świata po Holenderskim odporze nacjonalistycznej prawicy. Udało się zmobilizować obywateli do postawienia tamy zarazie, która próbowała rozlać się po Europie. Po wygranej Donalda Trumpa w USA, wydawało się, że efekt domina jest nieunikniony. Tym bardziej cieszy jakaś refleksja społeczeństwa i bardzo wysoka frekwencja w pierwszej turze wyborów francuskich. Ludzie pokazali, że nie jest im wszystko jedno i nawet lepszy rezultat prawaczki Le Pen w drugiej turze nie powinien nas bardzo niepokoić, bo blisko 70% wyborców - słabszej frekwencyjnie drugiej tury powiedziało jej – nie! Oczywiście przed francuzami jeszcze druga runda, wybory parlamentarne i tam też rozegra się bój. Niemniej przełamanie post-Brexitowej passy – pozwala na chwilę oddechu oraz udowadnia, że to w nogach i głosach każdego z nas - leży zarówno nasz los i nasza polityczna przyszłość. Nie ma żadnego fatum, tylko świadomy udział obywateli w życiu publicznym.    

 

wtorek, 09 maja 2017

Dziś 55 urodziny obchodzi pierwszy wokal Depeche Mode Dave Gahan. Sto lat!
Kolejny dzień w trasie śpiewając, międzyinnymi hit Bowiego sprzed lat, oraz z tą bardzo sympatyczną piosenką do której Gahan napisał słowa. Cover Me

 

I've felt better

I've been up all night

I can feel it coming

The morning light

 

The air is so cold here

It's so hard to breathe

We better take cover

Will you cover me?

 

Way up here with the northern lights

Beyond you and me

I dreamt of us in another life

One we've never reached

 

And you know we're sinking

We could fade away

I'm not going down

Not today

 

The air is so cold here

Too cold to see

We have to take cover

Cover me

 

Way up here with the northern lights

Beyond these broken bars

I pictured us in another life

Where we're all superstars

 

poniedziałek, 08 maja 2017

6-go stycznia 2017 roku opublikowałem notkę Depeche Bowie, w której za plotkami z internetowych forów Depeche Mode – wspomniałem, że panowie z zespołu planują cover Heroes Davida Bowiego. Początkowo przypuszczono, że wersja audio utworu znajdzie się na nowym albumie DM Spirit. Tak się jednak nie stało. Ale plotka o coverze szła dalej. Podobno DM zarejestrowali mini koncert w jakimś parku, znajdującym się w jakimś mieście w Stanach Zjednoczonych, który to koncert będzie niespodzianką dla fanów na 2017 rok, pewnie w 40-tą rocznicę singla Bowiego. Wszystkie te informacje były wciąż na etapie niepewnych fanowskich plotek, medialnego szumu wokół nowego wydawnictwa grupy, aż do 5-go maja 2017. Wówczas wystartowała wielka trasa promująca nowy album DM, Global Spirit Tour, która ma odwiedzić trzy kontynenty (Europę i obie Ameryki), a zakończyć się pod koniec marca 2018 roku. Podczas pierwszego występu na trasie w Friends Arenie w Sztokholmie, jako trzeci kawałek bisu – Depeche Mode zagrało Bowiego!

Na oceny przyjdzie czas. Nie mniej brzmi to Depeszowo i chyba dość osobiście. Nie wiem kto ten kawałek aranżował, wiem jedynie, że dla wokalisty DM, David Bowie był kolegą (ciekawe czy razem działali w radzie rodzicielskiej szkoły, do której chodziły ich córki) i muzycznym idolem.

                                             

piątek, 05 maja 2017

A wracając do dyskusji o nowym singlu Depeche Mode, może panowie odważą się na – tą – ciekawą kompozycję? Jeśli oglądacie seriale Netflixa, to muzyka z tego kawałka z pewnością skojarzy wam się z głośną produkcją tego serwisu – Stranger Things. Oj, mocno czuć tu współczesne wyobrażenie o muzyce z lat 80-tych, post-new-romantic na całego. Muzykę do utworu No More (This Is The Last Time) napisał Kurt Uenala współpracujący już z DM przy poprzedniej płycie zespołu, słowa Dave Gahan.



 

One more ride, I can't explain

All hesitation, we stop and start again

Repeat the process, we repeat the lie

Time and time again, by and by

 

This is the last time

I say goodbye

The last time

Then we won't have to lie

The last time

Call it what you want

You don't mean a thing to me no more

 

You go your way, I'll go mine

We walked this line together for the longest time

We climbed the mountain in so many ways

Reached the top and slowly fade away

 

This is the last time

I say goodbye

The last time

Then we won't have to lie

The last time

Call it what you want

You don't mean a thing to me no more

 

Our crimes will pass us by

Crimes, they all fade and die

All those memories, all our pain

Slowly disappear like the falling rain

 

This is the last time

I'll say goodbye

The last time

Then we won't have to lie

The last time

(All that memories, all our pain)

This is the last time

(All that memories, all our pain)

The last time  

 

 
1 , 2