o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Archiwum
O autorze
wtorek, 31 maja 2016

Maj tak szybko zleciał. Niespodziewanie, ledwo wczoraj był pierwszy, a może ów jest już gdzieś w świetlistej galaktyce przeszłości? Miałem całkiem ambitne plany na ten maj na blogu i nic z nich nie zrealizowałem. Praca, brak czasu i jakaś taka bezsilność, która mnie dopadała, szczególnie kiedy planowałem się zabrać. Maja 2016 roku już nie powtórzę, może będą jakieś kolejne, może nie. Strasznie jestem na siebie zły, że dałem się w ostatnim czasie praktycznie całkowicie zdominować polityką. To gówno z Wiejskiej jest iskrą zapalną moich notek w ostatnim czasie i chyba tak być nie powinno, nie spodziewałem się, że tak ulegnę. Tylko, że tego szamba leje się tyle (radio, prasa & TV), że moja psychiczna parasolka nie daje rady chronić już mnie przed tym zalewem. Wpadam w nerwicę!

Dziś jechałem z pracy w totalnej ulewie, z wściekłości na cały świat i na cholerny deszcz zapuściłem sobie mega staroć – Master Of Puppets. Album z tych czasów, kiedy nosiło się długie włosy za ramiona i robiło zawody w piciu wódki na czas. James śpiewał o chlaniu i jebaniu, i choć pewnie tego nie rozumieliśmy dosłownie, bo nasza znajomość języków obcych była nikła – to i tak podskórnie w koszulach i czarnych spodniach wiedzieliśmy, co jest grane. Pamiętam moją pierwszą wielką miłość i rozpacz niespełnienia. Melodie układały się w najpiękniejszą muzykę świata, a solówki wirowały w głowie z procentami. Dni były słoneczne i parki pachniały zielenią, a ich mrok był schronieniem przed wszelkiej maści zjebanymi ludźmi, którzy nas wówczas nie rozumieli… W tym deszczu, na rowerze, gnając pośród kałuż i błota, zdałem sobie sprawę, jaki jestem stary, ile miałem wtedy lat, ile mam teraz. Mimo wszystko, niesamowicie urocze przenosiny w czasie, wtedy nie baliśmy się deszczu ani żadnej niepogody – my – ostatnie popłuczyny dzieci kwiatów, tańczyliśmy w deszczu, a w naszych żyłach zakwitał gorejący krzew…          

 

23:53, koffiejames , koffie mix
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 30 maja 2016

Nie mam wiary w żaden zamach we Wrocławiu, nie mam wiary w to, że anarchiści chcieli napaść na radiowozy policji w Fa-Fie, nie wierzę w żadne alarmy bombowe, podczas władzy obecnego reżimu. To wszystko ustawki, aby w społeczeństwie budzić strach i abyście mogli (PiS) przepchnąć swoje chore ustawy, które pozwolą wam kontrolować całkowicie społeczeństwo polskie! Ciekawe ile kasy dostał wrocławski bomber, pasażerka i kierowca autobusu za ten kiepsko reżyserowany spektakl? To jest czysta ustawka! Od 1989 roku nie było w RP praktycznie żadnego zagrożenia terrorystycznego. Tylko za rządów Lecha Kaczyńskiego w Farszafie i teraz, kiedy znów jesteście u koryta dzieją się rzeczy niesłychane... Niestety PiSiory musicie zrobić coś bardziej pokazowego, aby normalni ludzie uwierzyli w tą hucpę. Macie przed sobą dwie wielkie okazje w 2016 roku. Do czego się posuniecie? Przelejecie krew aby umocować na niej swój reżim?

czwartek, 26 maja 2016

Jacek Federowicz, Kuba Wątły, Tomasz Lis, Jarosław Kuźniar. To protoplaści ruchu oporu w internecie przeciwko autorytaryzmowi PiSu. Jedni robili to już za komuny w formie kabaretu, inni robią to tylko publicystycznie, a jeszcze inni w sposób dosadny i wulgarny mieszając różne style. Ale przecież prezes-naczelnik Kaczyński powiedział, że mamy być krajem WOLNOŚCI bez żadnej poprawności politycznej - no to w myśl prezesa-naczelnika niech będzie. Tylko dlaczego oni tak bardzo chcą mieć kontrolę w internecie? 


piątek, 20 maja 2016

Dziś rano przed pracą zdarzyło mi się zobaczyć, co mówiło to ohydne babsko w sejmie. I powiem wam szczerze, że wstyd mi, strasznie wstyd, że taki ordynarny babsztyl pełni taką, a nie inną funkcję w tym kraju. Normalnie jakby był teraz jakiś 1939 rok i za chwilę miałaby zacząć się Wojna. Potem ta paskudna awantura, spowodowana tym, że ta banda u władzy zamiast stać na straży wolności i demokracji, ma na celu wprowadzenie w kraju autorytarnej dyktatury, która doprowadzi miliony Polaków do ekonomicznego upadku. To odpychające i obrzydliwe, co wyprawia z Polską ten gang. Wreszcie uchwała sejmowa o suwerenności RP i haniebne jej zapisy o tym, że przyjmowanie do Polski na przykład uchodźców godzi w interes narodowy. W co wam godzi?

Nieważne, czas się zrelaksować po pracy i po tym gównie, które oferuje nam sejm RP. Dlatego ja i I’ wybieramy się na Warszawskie Targi Książki i towarzyszący im Festiwal Komiksowa Warszawa. I nie zamierzam oglądać telewizji przez najbliższe dni!     

FKW16

22:49, koffiejames , koffie mix
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 maja 2016

Co mamy robić? Iść na ulice? Kiedy Oni szykują bojówki neonazistów na staruszki, maszerujące w KOD? Mamy brać kamienie? Szykować broń schowaną na czarną godzinę, liczyć amunicję? Co mamy robić my humaniści, miłośnicy pięknych obrazów i słów, zwolennicy wolności i miłości. Czy mamy zamienić się w rozwścieczony tłum jak francuska młodzież z maja 1968 roku? Gdzieś tam, ten scenariusz pojawił mi się w głowie. Ale polska młodzież 2016 roku jest prawicowa (choć te biedne głąby nie wiedzą co to oznacza), przepraszam jest pro-PiSowska. To katoliccy-socjaliści, dziadek Marks miał racje z tym opium. Tylko czy znalazłem odpowiedź na moje (i nie tylko moje) pytanie?   

niedziela, 15 maja 2016

BajKał robi już od jakiegoś czasu współczesne bajki polskie. Komentujące chorą rzeczywistość kraju Przywiślańskiego, tym razem mamy opowieść z dużą dozą nawoływań anarchistycznych, ale jakże prospołecznych. W końcu w jedności siła bo podzieloną nacją łatwiej jest rządzić. 

15:39, koffiejames , koffie mix
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 maja 2016

13 topowych killów na piątek 13-go.

środa, 11 maja 2016

Stefan Niesiołowski częstokroć mówi straszliwe bzdury. Ale czasem, zwłaszcza dziś kiedy jesteśmy świadkami jakiegoś chorego, szczującego PiSowskiego audytu, Stefan Niesiołowski napisał znakomity kabaret. Bo rządy PiS to jest kuźwa kabaret!!! 

poniedziałek, 09 maja 2016

Dziś 54 urodziny obchodzi pierwszy wokal Depeche Mode, od 1997 roku Nowojorczyk, Dave Gahan. Sto lat!

 

piątek, 06 maja 2016

Czasem dopada każdego taki nastrój, na wykład pewnych nieoczywistych oczywistości. Dlaczego tu jesteśmy, bo jesteśmy, dlaczego coś się stało, bo się stało i tyle, nic więcej - nie ma co załamywać rąk, tak miało być! Dlaczego ci a nie inni politycy wygrali wybory... 

 

Well, you can stake that claim —

Good work is the key to good fortune

Winners take that praise

Losers seldom take that blame

If they don’t take that game

And sometimes the winner takes nothing

We draw our own designs

But fortune has to make that frame

 

We go out in the world and take our chances

Fate is just the weight of circumstances

That’s the way that lady luck dances

Roll the bones

 

Why are we here?

Because we’re here.

Roll the bones

Why does it happen?

Because it happens.

Roll the bones

 

Faith is cold as ice —

Why are little ones born only to suffer

For the want of immunity

Or a bowl of rice?

Well, who would hold a price

On the heads of the innocent children

If there’s some immortal power

To control the dice?

 

We come into the world and take our chances

Fate is just the weight of circumstances

That’s the way that lady luck dances

Roll the bones.

 

Why are we here?

Because we’re here.

Roll the bones

Why does it happen?

Because it happens.

Roll the bones

 

Jack — relax.

Get busy with the facts.

No zodiacs or almanacs,

No maniacs in polyester slacks.

Just the facts.

Gonna kick some gluteus max.

It’s a parallax — you dig?

You move around

The small gets big. It’s a rig

It’s action — reaction —

Random interaction.

So who’s afraid

Of a little abstraction?

Can’t get no satisfaction

From the facts?

You better run, homeboy —

A fact’s a fact

From Nome to Rome, boy.

 

What’s the deal? Spin the wheel.

If the dice are hot — take a shot.

Play your cards. Show us what you got —

What you’re holding.

If the cards are cold,

Don’t go folding.

Lady Luck is golden;

She favors the bold. That’s cold

Stop throwing stones —

The night has a thousand saxophones.

So get out there and rock,

And roll the bones.

Get busy!

 

Roll the bones

 

Why are we here?

Because we’re here.

Roll the bones

Why does it happen?

Because it happens.

Roll the bones

 

Why are we here?

Because we’re here.

Roll the bones

Why does it happen?

Because it happens.

Roll the bones

 

 

 
1 , 2