o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Archiwum
O autorze
piątek, 30 maja 2014

Zostałem wywołany do tablicy. Od razu muszę powiedzieć, że nie zwykłem pisać notek na zamówienie czy pod naciskiem czytelników, ale tu zrobię wyjątek.

W sumie nie ma o czym pisać w tym temacie. Bo o czym? Że 3000 lekarzy podpisało klauzulę sumienia, pobłogosławioną przez czarnego pana na Jasnej Górze? Przecież to jest tak kuriozalne, że nie warto się nad tym nawet pochylać. Przecież jak powiedział wice-minister zdrowia: nie mieszkamy w Iranie. A może już tak?

Nie mogę zrozumieć, jakim prawem, ci ludzie jeszcze wykonują swój zawód? Pacjent i jego potrzeby są na miejscu pierwszym! A jak ktoś ma przekonania religijne, to niech je praktykuje w domu.

Na Wyspach, kiedyś zatrudniono ortodoksyjną muzułmankę, jako kasjerkę w markecie i ta nie chciała sprzedawać wieprzowiny, bo to obrażało jej uczucia (religijne). Zrobił się raban i po kilku dniach już nie pracowała na tej kasie (gdzieś ją przeniesiono). Nad Tamizą również wprowadzono prawo – ograniczania dostępu do specjalizacji dla lekarzy podpisujących religijne manifesty. Bo lekarz ma leczyć, a nie ewangelizować – tym różni się od szamana i znachora.

Mam oczywiście swoją prywatną teorię spiskową, nad którą ostatnio myślę, a dzisiejszy pogrzeb generała Jaruzelskiego, jeszcze mnie utwierdził w tym przekonaniu. Te wszystkie klauzule, krzyki na pogrzebach i wzajemne rzucanie sobie kłód pod nogi, to nic innego jak polactwo. To jest jakaś podświadoma, autonarodowa nienawiść Polaków do Polaków. Nie lubimy siebie, nie cenimy wzajemnie, życzymy sąsiadowi tylko najgorszego i w najgorszej chwili w życiu drugiego człowieka – staramy się mu dokopać, albo jego rodzinie (na pogrzebie). (Bo biblia wyraźnie mówi, że do 7 pokolenia trzeba grzesznikowi i jego potomkom dopie…ć!).  Ponadto uwielbiamy interesować się tym, co robi nasz za miedzą, za ścianą rodak – a potem wtrącamy się w jego prywatność i próbujemy w nią ingerować. A jak ingerowanie nam nie wychodzi, to wywlekamy cudze, prywaty na światło dzienne. Do tego zdzieramy z siebie wzajemnie do ostatniego grosza ile wlezie (dlatego kawałki pizzy w Krakowie są za 2,5 euro, a w Berlinie za 1 euro). I jeszcze ta nasza moralność katolicka – jak powiedział dziś Kwaśniewski – zupełna powierzchowność, maska, pod którą kryje się wszelkiej moralności brak.

To jest zespół typowo polskich cech – które poszczególnie występują u innych ludów świata również, ale u nas w swoistym zabójczym pakiecie.      

 

poniedziałek, 26 maja 2014

Źle się dziś stało, PO wygrało, bez klasy i bez stylu - ukradkiem, półgębkiem. Dosłownie o kilkaset głosów - jak nie jeszcze mniejszą różnicą. Teraz, już od dziś zabrali się za mamienie oczu niedobitkom Palikota - już zamrażarka - odmraża ułudę. Mają powrócić ustawy światopoglądowe. Przecież wszyscy dobrze wiemy, nic się nie zmieni, nic nie przegłosują, nic a nic!!! Kiełbasą pomachają, naiwnym przed nosem, by wyłowić kilkuset durniów - aby na wybory w roku 2015, mieć nie 32 do 31 tylko 34 do 31 z PiS-em. Straszny żal! Zarówno za PO jaki tych durnych co to biorą!

piątek, 23 maja 2014

Tak sobie szperając w przestworzach jótjóba znalazłem takie cuda: wokale Davida i Frieddiego do Under Pressure i Somebody To Love, oraz zagranicznego Cezika w hołdzie na 20 rocznicę zgonu Mercurego. To naprawdę brzmi świetnie!

czwartek, 22 maja 2014

Już napisałem cały tekst, o tym jak wylewamy wiadro pomyj i jakim jesteśmy w związku z tym zaściankowym narodem itd. Bo przecież zła Rosja dała 7 punktów, Azerbejdżan 1, Albania 5, Czarnogóra 2, Rumunia 8, Łotwa 6, Macedonia 3, Estonia 4, Węgry 10, Mołdawia 7, Litwa 10, Ukraina 8 i Gruzja 10 na Conchitę Wurst. A my obok Białorusi daliśmy zero! Ubiegli mnie inni, o wiele bardziej donośne głosy, stawiające nam celną diagnozę. Ale to i tak wołanie na puszczy. Za nami tydzień jadu, nienawiści, wymiotów narodowych kompleksów, medialnej szopki noworocznej... A co wywołało ten szał? Przypomnijmy sobie to wierutne monstrum!  

sobota, 17 maja 2014

Po blisko pięciu miesiącach pojechałem zrobić ten ostatni mural z edycji 2013, Galerii Urban Forms. Aparat lekko po przejściach imprezowych, co niestety widać...

Francuski autor 3TTMAN.

3ttman

3ttman

3ttman

3ttman

nowa piotrkowska

Uchwycone przypadkiem wczorajszej nocy...

To część kampanii promocyjnej Miasta, skierowanej do dużych ośrodków miejskich w Polsce. Całość miała być dość uszczypliwa, ale nie spodziewałem się takiego hasła. To w sumie już slogan wyborczy urzędującej prezydent. Ale udało jej się - trzeba to przyznać.  

wtorek, 13 maja 2014

Jest Warszawska znana tęcza, a od niedawna jest też Łódzka tęcza. Nie jest to pierwsze zjawisko tego typu w mieście włókniarek, od kilku miesięcy co noc ciemność i mrok - nie tylko ten rzeczywisty, rozświetla mały neon - złamana tęcza.

t1

t2

t3

sobota, 10 maja 2014

Tekst cytuję za gazeta.pl - komentarza nie potrzeba.

Po niecałej dobie LOT zmienił stronę "Friendly Travel". Nie ma już tam hasła "Odwiedź miejsca, w których możesz być sobą". Londyn to już nie "europejska stolica LGBT", a "rozrywki". Zniknęło też zdjęcie pary chłopaków trzymających się ze ręce. Zastąpiła je fotografia singla z mapą. Teraz linie zachęcają, by "zaplanować swój urlop w miejscach przyjaznych wszystkim", a nie - jak było jeszcze w czwartek - "w miejscach przyjaznych środowiskom LGBT". Strona jest bardziej zawoalowana. Została na niej tęczowa flaga.

Otwartość LOT-u potrwała dobę. Linie w pośpiechu zmieniły swoją stronę internetową, na której zachęcały gejów i lesbijki do podróży do miejsc, gdzie "mogą być sobą".

Na swojej stronie LOT zamieścił wtedy tęczową flagę (międzynarodowy symbol emancypacji mniejszości seksualnych). Linie wprost zapraszały: "Odkrywaj kolorową stronę świata! Zaplanuj swój urlop w tętniących życiem miejscach przyjaznych środowiskom LGBT (lesbijki, geje, osoby bi- i transseksualne)". Do zdjęć radosnych par tej samej płci, hasła: "Odwiedź europejską stolicę LGBT - Londyn", "Bądź sobą w Barcelonie", "Poczuj prawdziwą wolność w Chicago".

Radość nie trwała długo. Temat podchwyciły prawicowe i katolickie media. Poseł PiS Stanisław Pięta oburzał się w rozmowie z "Frondą", że "nie życzy sobie, aby pasażer samolotu był sobą i informował swoje otoczenie o swoich seksualnych preferencjach, bo to jest niesmaczne". "Fronda" kpiąco pytała, czy na pokładzie samolotów będą też "darkroomy"?

W. Karpieszuk.

 

piątek, 09 maja 2014

Czy ja wam przedstawiłem Conchitę Wurst? Nie? A szkoda, bo znam ją od stycznia bieżącego roku, kiedy wygrała eliminacje do Eurowizji jako kandydat(ka) Austrii. Kontrowersyjna i prowokująca. Kobieta z brodą. Kobieta, która otwarcie mówi, że kobietą nie jest... To jest proszę państwa Drag Queen, performens-gra, forma sztuki, artystyczna maska - parodia, która ma prowokować. I zastanawiam się czy po raz pierwszy w życiu nie zagłosować?

środa, 07 maja 2014

PLL LOT - polski przewoźnik lotniczy, uruchomił stronę dla gejów i lesbijek. Po tej instytucji się tego zupełnie nie spodziewałem i jestem lekko zaszokowany. Wow poczułem się jak w Berlinie. Zachód idzie. Zatem niech będzie friendly travel .

 
1 , 2