o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Archiwum
O autorze
poniedziałek, 16 lipca 2018

Świetny tekst do świetnego kawałka - jedynego promującego najnowsze wydawnictwo Byrne'a American Utopia. Wykonanie promocyjne i na żywo z Late Show.

 

I wish I was a camera

I wish I was a postcard

I welcome you to my house

You didn't have to go far

A house and a garden

There are, there's plants and trees

Make a, a closer inspection

If you get, get down on your knees

 

Now everybody's coming to my house

And I'm never gonna  be alone

And everybody's coming to my house

And they're never gonna go back home

 

I'm pointing and describing

And I can be your guide

The skin is just a roadmap

The view is very nice

Imagine looking at a picture

Imagine driving in a car

Imagine rolling down the window

Imagine opening the door

 

Everybody's coming to my house

Everybody's coming to my house

I'm never gonna be alone

And they're never gonna go back home

 

We're only tourists in this life

Only tourists but the view is nice

And we're never gonna go back home

No we're never gonna go back home (all right)

We're only tourists in this life

Only tourists but the view is nice

 

Now everybody's coming to my house

And I'm never gonna be alone

And everybody's coming to my house

And they're never gonna go back home

 

Everybody's coming to my house

Everybody's coming to my house

I'm never gonna be alone

And I'm never gonna go back home

 

 

 

1.David Byrne - Everybody's Coming To My House

2.David Byrne - Everybody's Coming To My House (live Late Show)

niedziela, 15 lipca 2018

„Wiemy co się u was teraz dzieje i trzymamy kciuki. Świat morze być trochę lepszy” mówi dziennikarzowi Newsweeka Polska nr.29/2018 David Byrne, który przyjechał jako gość festiwalu Open’er 2018. Oczywiście w tej wypowiedzi chodzi o protesty w obronie Sądu Najwyższego – to kolejny artysta, który w ciągu ostatnich kilku dni zabiera publicznie głos w sprawach zdarzeń politycznych nad Wisłą.

A poza tym skromne pod względem technicznym show 66-letniego Byrne’a podobno przyćmiło wiele dużo większych gwiazd szołbizu. Ale cóż, sam Bowie mógł się uczyć od Talking Heads, czym jest muzyczny spektakl – łączący tradycyjny koncert z elementami tańca i spektaklu teatralnego. A wydana po blisko sześciu latach milczenia płyta American Utopia, choć nie jest to działo najwybitniejsze w dorobku artysty, to wciąż pozostaje bardzo aktualnym, inteligenckim komentarzem do rzeczywistości – podanym w dość intrygującej i ekscentrycznej formie - jakże by mogło być inaczej. Bardzo pozytywna płyta i nie jest to muzyka o niczym – bo czasy mamy ciekawe jak cholera!

Moją uwagę z tej płyty przykuły trzy numery – które zaprezentuję na tym blogu…

U góry macie wspomniane szoł koncertowy otwieracz a płytowy zamykacz nowego wydawnictwa Byrne'a utwór Here, a na dole jedyny singiel czy bardziej utwór promujący w sieci nowy album Davida Gasoline And Dirty Sheets. 

 

Someone in a dangerous place 

Someone got lost somewhere

Many people are locked outside

Many people lost out there

 

Many people they can't get in

Many people they pay no mind

Many people they leave this place

And many people are freed of time

 

Well now this man he could be king

This woman she's the royalty

This woman she's brave and strong

She's got no name but she is family

 

Gasoline and dirty sheets

Politics and painted face

She says that freedom costs too much

She says the mind is not place

 

This situation drags me down

They form a country in my house

On the stage and in the street

I will be a human being

 

I will come down off the stage

The marketplace and the shopping mall

Into the house, the rooms of war

Look at me now and recall

 

Vacuum-packed don't rock my world

And the money back guarantee don't make my day

And no feeling of security

They say the answer's one click away

 

Gasoline and dirty sheets

Politics and a painted face

She says that freedom costs too much

She says the mind is not place

 

Gasoline and dirty sheets

Politics and a painted face

She says that freedom costs too much

She says the mind is not place

 

 

 

1. David Byrne - Here

2. David Byrne - Gasoline And Dirty Sheets

czwartek, 12 lipca 2018

Dziś zacytuję za stroną FB: Cała Polska ogląda „Kabaret” wpis z dnia 5 lipca 2018 roku.

Jest to wpis w tonie żartobliwym odnośnie szaleństwa, które się wyprawia nad Wisłą w dobie władzy populistów. Do całości swoje trzy grosze dokłada Kościół i tak oto powstają demony – które doprowadzą nas dokąd? Tymczasem według najnowszych badań socjologicznych – których źródeł nie jestem w stanie teraz podać, bo nawet nie sądziłem, że użyję tej informacji na blogu, polska młodzież do 20-go roku życia uczestniczy w życiu kościoła i codziennej modlitwie w najniższym procencie pośród krajów Unii Europejskiej. Macie swoje żniwo katabasy – ciągnijcie więcej kasy! Czasy konfederacji powróciły!  

27 czerwca w Archikatedrze św. Jana w Warszawie uroczyście podpisano akt Konfederacji Gietrzwałdzkiej. Głównym inicjatorem przedsięwzięcia był Grzegorz Braun, wśród sygnatariuszy są także m.in. prof. Jacek Bartyzel, Krzysztof Bosak, Przemysław Holocher, Lech Jęczmyk i posłowie Jacek Wilk oraz Robert Winnicki.

 

Wybrane fragmenty aktu Konfederacji:

 

"My, niżej podpisani, deklarujący przynależność do Narodu

Polskiego Cywilizacji Łacińskiej* – przywiązani do wolności i poczuwający się do obowiązków wynikających z przyjęcia katolickich zasad leżących u podstaw tej cywilizacji – niniejszym zgodnie wyrażamy szczerą wolę poddania naszego życia prywatnego i publicznego panowaniu Chrystusa Króla Polski oraz opiece Jego Najświętszej Matki, Królowej Korony Polskiej**.

Przy czym Ich władzę nad sobą pojmujemy całkowicie realnie,

bynajmniej nie tylko symbolicznie.

(...)

Jako skrajnie niebezpieczną rozpoznajemy sytuację międzynarodową: wobec zagrożeń wojennych, wobec tryumfów antycywilizacji śmierci i rozłożonego na raty samobójstwa laickiej Europy – znikąd odsieczy.

(...)

Jakkolwiek różne pozostają nasze ścieżki działania i obszary aktywności, chcemy odtąd samemu przyjmować i innym wskazywać ten sam punkt orientacyjny: Gietrzwałd – właściwy azymut w drodze do Wielkiej Polski Katolickiej.

(...)

Jesteśmy kontrrewolucjonistami. Stoimy po stronie wiecznego, zdrowego porządku – przeciwko zarazie utopijnych ideologii.

Stoimy na gruncie cywilizowanego prawa naturalnego – przeciwko rewolucyjnemu terrorowi (choćby był to bezkrwawy terror politycznej poprawności), przeciwko rewolucyjnym rabunkom, samosądom, uzurpacjom i gwałtom (choćby chodziło o gwałt li tylko symboliczny, polegający na szarganiu naszych katolickich i narodowych świętości).

(...)

Zobowiązujemy się bronić naszych kapłanów przed wszelkimi zamachami i zakusami zmierzającymi do zakwestionowania ich władzy duchownej i uszczuplenia środków koniecznych do działania.

(...)

Upominamy się o wolność i bezpieczeństwo dzieci i młodzieży

od przymusu urzędowej demoralizacji i dezinformacji – szcze-

gólnie groźnych, gdy przychodzą ze strony instytucji państwowych (np. poprzez propagandę tzw. multikulturalizmu, quasi-religijnego ekologizmu czy pseudonaukowego genderyzmu).

(...)

Upominamy się o nasze przyrodzone prawo do koniecznej obrony czci, życia, zdrowia i majętności – o szczególnie drogie i fundamentalnie istotne w naszej tradycji prawo wolnych Polaków do noszenia broni.

(...)

Chcemy powrotu do elementarnych reguł tak oczywistych jak

np.: „Volenti non fit iniuria”, „Chcącemu nie dzieje się krzywda”

i „Co nie jest zabronione, jest dozwolone” (...)".

 

W homilii arcybiskup Jan Paweł Lenga mówił m.in. tak:

"Wiemy, że niestety naród wybrany posłał swego Boga i Pana na ukrzyżowanie. Odarł Go z godności królewskiej, ludzkiej i Boskiej według Prawa Mu przynależnej. I tak po dziś dzień ludy i narody poddane perfidii i przewrotności szatana i jego sług kontynuują dzieło oddawania czci i chwały diabłu prowadząc świat do zagłady".

poniedziałek, 09 lipca 2018

Czy blisko 75-letni Mick Jagger naprawdę to zrobił? Czy podczas ostatniego koncertu legendy Rock’n’Rolla The Rolling Stones w naszym pięknym kraju, wokalista grupy odniósł się do listu Lecha Wałęsy piszącego w sprawie gwałtu na polskim Sądzie Najwyższym? Odpowiedź jest niejednoznaczna – bo słowa Jaggera są dziś przedmiotem walki partyjnej wszystkich sił naszej żałosnej sceny politycznej – ale to jest element polskiej poronionej natury – grabieżcze zawłaszczanie, czego się da! Sam Jagger chyba nie odniósł się nigdzie do swojej koncertowej wypowiedzi – a więc wojenka może trwać w najlepsze. To co jest istotne to to, że gwiazda tego pokroju – żywa legenda – podnosi ten temat do rangi międzynarodowej – słowa muzyka są szeroko komentowane poza granicami naszego kraju i zapewne nie przynoszą nam chluby w żadnym kontekście!      

 

Materiał: Mick Jagger po polsku o sytuacji w Polsce: jestem za stary, by być sędzią... | Onet100

piątek, 06 lipca 2018

Chciałem napisać dziś o ACTA 2 – to znaczy dosłownie skopiować, co mówią inni, bo sam mam nikłą wiedzę. I poza tym, że korzystam ze zdjęć, memów, grafik, muzyki (z YT - jótjób), których nie jestem autorem, oraz cytuję artykuły, cytaty, poezje itd., co nie jest chyba poza muzyką nagminną praktyką (grzechem) na blogu, której się dopuszczałem przez ostatnie dziesięć lat – to nie czuję się piratem ani złodziejem!

Tymczasem Unia Europejska chce tego wszystkiego zakazać. Oczywiście jak zapowiadałem notka na ten temat nie powstanie. Ponieważ artykuły, jakie czytam w tym temacie są tak sprzeczne i niedające jasnej odpowiedzi, co zmieni wprowadzenie w nowych przepisach o prawie autorskim punktów 11 i 13 dyrektywy, o których jedni krzyczą gwałt na wolności Internetu w UE, inni obruszają się wołając, że to ban na złodziei i w zasadzie nic się nie zmieni, bo czy widzimy różnice na YT? Nie? A przecież ten portal pod naciskiem innych sił już prowadzi politykę prewencji antypirackiej i rzeczywiście znikają prywatne kopie utworów wrzucane przez zwykłych użytkowników, ale w zamian firmy fonograficzne powoli publikują całe albumy dostępne za darmo – bo jak się okazało na reklamach trwających kilka sekund zarabia się krocie. Stąd w obliczu totalnego zamieszania – nie warto robić za pożytecznego idiotę, podatnego na manipulację jednych przeciwko drugim.

Zresztą Komisja Europejska i Parlament nie wiedzą same, co mają zrobić w kwestii nowych przepisów. Wikipedia i inne strony korzystające z ogólnodostępnej wiedzy, cytatów i źródeł względem, których nie uzyskują praw autorskich, oraz nie uiszczają za nie opłaty, (ale do cholery czy my w bibliotekach płacimy za wiedzę?) – biją na alarm. Wikipedia zresztą zrobiła dobowy strajk zawieszając działanie strony na terenie całej UE. Tymczasem Parlament Europejski w sądnym dniu 5-go lipca, odrzucił propozycje zmian w prawie autorskim. Ale sprawa wróci wcześniej niż później. I być może nowe przepisy nie wejdą w 2019 roku… Ale nowe przepisy są potrzebne – tylko jakie?

Uważam, że wolność w Internecie jest święta, nikt nie może mi zabronić cytowania i publikowania ogólnodostępnych treści. Oczywiście, jeśli będzie wymóg podawania autora najgłupszego nawet mema będę to robił. Ale w Świecie, w którym społeczeństwo głupieje szybciej niż powinno – nie wolno wprowadzać barier fiskalnych do używania wiedzy. Spowoduje to zniknięcie dziesiątek istotnych stron (z wiedzą encyklopedyczną po dzienniki internetowe, nie mówiąc już stronach prywatnych użytkowników), których nie będzie stać na wykupienie licencji czy praw autorskich, a tym samym wartość tej wiedzy – spadnie do zera. Stanie się ona elitarna, jak w ciemnych wiekach – jeśli tylko wybrańcy ekonomiczni, jak mnisi w klasztorach przed wiekami, będą mogli czytać księgi (i oglądać zabawne kotki).

Fak wyszła notka, ale jak to możliwe?   

 

czwartek, 05 lipca 2018

Historia się powtarza. Ludzie wychodzą na ulice, spotkają się pod sądami. Wciąż jakiś procent obywateli ma poczucie obowiązku. Ostatni patrioci protestujący przed zagładą państwa. Ta mniejszość jest skazana na porażkę. Ale zdrajca, który podpisał się pod nowymi ustawami – nie wygasił kadencji pierwszej prezes SN. Tylko wyznaczył jej następcę, a w zasadzie zastępcę. Nie chce formalinie przyłożyć ręki do tego, co nawet dla niego chyba jest już złamaniem konstytucji. Bo przecież jak za kilka lat ktoś skróci ustawą jego kadencję to wtedy co? Na przykład przepisem mówiącym o tym, że idioci nie mogą sprawować takich czy innych urzędów, w związku z czym, kadencja ulega skróceniu od pierwszego dnia kolejnego miesiąca. To mogą być dramatyczne chwile w życiu niektórych wybitnych jednostek…

Tymczasem ten oto….!

Minister

Prezentuje tak straszliwy bełkot w Parlamencie Europejskim, że żal tego słuchać. O jakichś komunistycznych sędziach bredzi, o jakimś super dobrobycie, o wielkim poparciu Polaków dla tych chorych reform. No jak żeś ich kupił ty marksistowski-faszysto pieniędzmi, które kradniesz z kieszeni wszystkich obywateli, a potem rozdajesz tylko dla grup generujących poparcie, czyli nie koniecznie tych potrzebujących – czytaj niepełnosprawni – tylko dla tych, co jak psy na łańcuchu wiernie chodzą do michy, z której ich karmisz. Nie dziwota, że internety szaleją i wrzucają takie foty jak ta powyżej. A afera Get Back jakoś tak się rozchodzi po kościach, a czy nie jest w ten szwindel zaangażowana rodzina…? Nie?

Tymczasem paski w TVP ogłaszają, że Europa i cały Świat zazdrości Polsce dobrobytu, normalnie jak w Korei Północnej, zazdrości poszanowania praw człowieka. Żenada! A słyszeliście, że marksistowski-faszysta ma zamiar zajechać cały fundusz OFE? Tak, te pieniądze, które oszczędzają Polacy na niepewną przyszłości i starość. Nic nam nie zostawi – tylko ZUS! Czyli wiecie jak będzie?  

niedziela, 01 lipca 2018

Pierwszy pełnowartościowy miesiąc lata rozpoczęty. Jak zwykle albo od co najmniej ostatnich czterech lat lipiec zaczyna się chłodami. Ciekawe ile lat trzeba czekać aż zorientujemy się albo uznamy, że pory roku zmieniają się na naszych oczach?

Oczywiście prościej jest skupiać się na sprawach spektakularnych jak odwracanie kota ogonem przez Morawieckiego, który dogadywał się z Izraelem w ambasadach poza krajem oraz tajnych siedzibach Mosadu. Tak donosi prasa – no co? A potem sejm i senat w trzy godziny uchwalał nowelizację a Duda będący na misji w Litwie on-line podpisywał, aby wszystko było gotowe na telekonferencję premierów. Dobrze się stało, że cofnęli niektóre debilizmy ustawy o IPN. Ale styl odwracania idiotyzmów PiSu, czy ni ta partia ze spuszczonymi spodniami i wypiętymi pośladami. Oby ich wyborcy dobrze zrozumieli, co się tu dzieje nad Wisłą – chaos zupełny!

Ale lipiec to przede wszystkim miesiąc spełnienia wielkich planów podróżniczych, jakie Koffie James i I’ zaplanowali na ten rok. Wielkimi krokami nadchodzi czas realizacji naszego wieloletniego marzenia. Jestem przerażony, ale była już Islandia, była już Szkocja, a teraz czas na spełnienie marzeń. Moja kierownik już wszystkim rozpowiedziała w pracy dokąd jadę. Więc ludzie mi gratulują, co powoduje, że czuję się dziwnie. Ale moi znajomi z wielu różnych światów podróżują, nie rozumiem, czemu dziwi ludzi u mnie w pracy to, że ja podróżuje również. Koleżanki z pracy jeżdżą do Afryki (nie tej turystycznej), Ameryki Północnej i Południowej. Inni moi znajomi odwiedzają Australię albo archipelag Sundajski, Azję południowo-wschodnią itd. Dlaczego zatem wszyscy się dziwią mnie? Założyliśmy (może to jest troszkę na wyrost powiedziane, kiedy udała się Islandia to wymarzyliśmy) sobie z I’ w roku dziesięciolecia naszej relacji, że odwiedzimy trzy wyspy i trzecia jest przed nami. Rok trzech wysp jeszcze się nie spełnił…         

 

22:55, koffiejames , koffie mix
Link Komentarze (10) »
sobota, 30 czerwca 2018

Obiecane Małpy Retro Extra - zarówno wizualnie jak i audialnie - wszystko spłaszczone - mniej agresywne i bardziej w klimacie minionych lat. Świetna robota do wcale banalnej muzyki. Jestem pod ogromnym wrażeniem drogi jaką obrał zespół w dobie komercji i populizmu. Wybrać kierunek wolności artystycznej wypowiedzi, zamiast łatwego sukcesu - szacunek chłopaki. 

 

 

Arctic Monkeys - Star Treatment

Czas pożegnać miesiąc Małpy Arktycznej chyba najbardziej piosenkowym z kawałków z najnowszej płyty Brytyjczyków Tranquility Base Hotel & Casino, oraz moim kandydatem na kolejnego singla, numerem She Looks Like Fun. Ale, jest jeszcze pewne ale! Siadając do notki znalazłem jeszcze coś! Przed tygodniem ukazał się klip nagrany dla BBC do otwierającego nowe Małpy numeru Star Treatment, w wersji retro extra. Zarówno w aspekcie wizualnym jaki muzycznym BBC cofnęło Małpy do początku lat 70-tych.

  

 

 

One, two, three, four

 

She looks like fun

She looks like fun

She looks like fun

She looks like

 

Smile like you've got a straw in something tropical

I've got the party plugged right into my skull

Wayne Manor, what a memorable N.Y.E

 

(She looks like fun)

Good morning

(She looks like fun)

Cheeseburger

(She looks like fun)

Snowboarding

(She looks like)

 

Finally, I can share with you through cloudy skies

Every whimsical thought that enters my mind

There ain't no limit to the length of the dickheads we can be

 

(She looks like fun)

Bukowski

(She looks like fun)

Dogsitting

(She looks like fun)

Screwballing

(She looks like)

 

Finally, there's a place where you can wag your tongue

Baby, but why can't we all just get along?

Dance as if somebody's watching, because they are

 

No one's on the streets

We moved it all online

As of March

I'm so full of shite, I need to spend less time stood around in bars waffling on to strangers all about martial arts

And how much I respect them

 

(She looks like fun)

Key changes

(She looks like fun)

Re-thinking

(She looks like fun)

New order

(She looks like fun)

 

Arctic Monkeys - She Looks Like Fun

piątek, 29 czerwca 2018

Czy obawiam się, że przywódca wolnego Świata przypomina mi zapaśnika w pozłacanych galotach? Hm, w sytuacji która obecnie dzieje się na Świecie czasem trudno powiedzieć, kto jest tym przywódcą. Nasz glob i jego wartości się zsiadły, dlatego pragniemy ucieczki poza ziemię, może gdzieś tam z oddali uda się dostrzec ten cud, na jakim maleńkim ziarenku piasku żyjemy – może dzięki temu przystopujemy we wzajemnej walce o banalne sprawy…

Taka to niezwiązana z niczym refleksja. A tym czasem zbliżamy się do końca miesiąca z Małpami i ich nowym arcydziełem Tranquility Base Hotel & Casino… Dziś jedna z najfajniejszych piosenek z albumu, z której zainspirował mnie cytat o przywódcę wolnego Świata, Golden Trunks.

 

Last night when my psyche's subcommittee sang to me in it's scary voice

You slowly dropped your eyelids

When true love takes a grip it leaves you without a choice

 

And in response to what you whispered in my ear

I must admit sometimes I fantasize about you too

 

The leader of the free world reminds you of a wrestler wearing tight golden trunks

He's got himself a theme tune

They play it for him as he makes his way to the ring

 

And in response to what you whispered in my ear

I must admit sometimes I fantasize about you too

 

In the daytime, bendable figures with a fresh new pack of lies

Summat else to publicise

I'm sure you've heard about enough

 

So in response to what you whispered in my ear

I'll be upfront, sometimes I fantasize about you too

 

Arctic Monkeys - Golden Trunks

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 172