o mnie i o ludziach obok... o ludziach i o mnie...
Blog > Komentarze do wpisu

długi łikęd listopadowy

Jak każdego roku w ciągu ostatnich kilku lat popędziliśmy z I’ na grobowce, na cmentarzyska komercji. Na szczęście z powodu dogodnego kalendarza - grobowego łikędu, ludzi było troszkę mniej. Rewii mody mniej. Za to przysmaki całkiem nowe. W tym roku na naszych cmentarzach królowały pieczone oscypki (tudzież oscypkowate) po 2,50pln, obżarliśmy się tym rarytasem.

Za dużo jednak mam wszelkich prac i stresów – nie byłem w stanie skupić się na żadnym z grobów. A sentymentalny James gdzieś wyparował. Ale może to i lepiej. Tu trzeba żyć, a nie tam gdzieś…

Zaraz po trupiszczach i dziadach (z babą) postanowiliśmy udać się do ZD w celu odwiedzin Natalii O. i Żony, które opiekują się wracającą do zdrowia mamą Tej ostatniej. Mama miała lekko inwazyjną operację na głowie, a że nie jest pierwszej młodości (78l.) to i jej powrót do zdrowia może być wcale bardzo szybki. Tak to już jest, że nie wszystko i nie wszędzie w życiu jest bajkowe. Dziewczyny są właśnie w okresie najpoważniejszej próby swojej diady. Całe tygodnie osobno, widzą się tylko w łikędy, obie w poważnym stresie i napięciu. Niestety w takich sytuacjach potrafią wychodzić na wierzch wszelkie zaszłości i żale.

Co możemy zrobić dla Pań poznańskich? Wsparcie dobrym słowem, nawiedzenie, porąbanie drwa, rozmowa, wyjście na piwo - kiedy rodzice już ululani. Komentarze na blogu to nie wszystko!

Powiedzmy szczerze – nie pomogliśmy bardzo w tej ZD, a zjedliśmy dużo grzanek, ale przynajmniej się wygadaliśmy, ugryźliśmy trochę ten pęcherz napięcia, umknęliśmy na podryw kelnerki ze sfinksowatego lokalu. Ociupinkę połamaliśmy gałązek, ociupinkę pokroiliśmy grubszych pniaków  - ale na ile to, na dwa trzy dni? Mąż zadeklarował się z rąbanką drwa na umówiony termin. W grudniu postaramy się wrócić no chyba, że wcześniej nam to ciachanie jakoś wyjdzie.

Jak długo potrwa ta niewola ZD-wolska, tego nie wie nikt. Może miesiąc, może do wiosny, a może kilka lat? Jak zmieni się dotychczasowe życie Natalii i Żony – może wcale, a może diametralnie? I wszystko w obecnej chwili jest w swoistej bańce niepewności, potęgując napięcia i emocje.        

 

poniedziałek, 05 listopada 2012, koffiejames

Polecane wpisy

  • wpis na październik

    Chciałem zacząć ten miesiąc wpisem, że czuję się zmęczony i ciutkę osaczony codziennością i pracą. Ogólnie, że październiki są straszliwie pracowitymi miesiącam

  • 10 lat

    Jesteśmy z I’ od 10 lat razem. Tego czasu się nie czuje jako czegoś przerażającego czy nienormalnego, (bo ile można być z kimś razem?). To jest bardziej j

  • taki dzień miesiąca

    Przychodzi taki dzień miesiąca, kiedy od kilku lat przeżywam swoiste déjà vu. Podsumowanie mojej pracy przez pracodawcę, który od lat mnie zatrudnia. Bardz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: